Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Napoje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Napoje. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 lutego 2012

Likier krówka

Likier krówka zwany też domowym baileysem. Do mnie zdecydowanie przemawia ta pierwsza nazwa, tym bardziej że nie miałam jeszcze okazji próbować baileysa oryginalnej produkcji, więc nie wiem na ile ten, który mi wyszedł jest podobny w smaku. Zwłaszcza że nie zrobiłam go z whiskey a z naszą polską wódką wymieszaną w proporcjach pół na pół z białym rumem.
Likier wyszedł pyszny moim zdaniem, gościom również posmakował, choć Mąż mój mówi że taki "babski" :) Nie wiem co oznacza słowo "babski" wypowiedziane przez faceta, ale na pewno nie to że jest niedobry, bo znika z lodówki systematycznie.
Likier ten znalazł u mnie jeszcze jedno pyszne przeznaczenie, ale o tym napiszę Wam w następnym poście :) A może ktoś z Was zgadnie do czego się przydał? 

A za przepis dziękuję Atince z bloga "Tak sobie pichcę"




Składniki:
  • 1/4 - 1/2 l wódki (według własnego upodobania) - ja zrobiłam nieco słabszy bo dałam w sumie ok.0,3 l wódki zmieszanej z białym rumem.
  • 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego ( dałam gotową masę krówkową w puszce)
  • 1/2 szklanki śmietany kremówki lub mleka skondensowanego niesłodzonego
  • 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej.

Puszkę mleka skondensowanego słodzonego wkładamy do garnka, zalewamy ją całkowicie wodą i gotujemy przez  2 1/2 godziny (od chwili zagotowania). Potem wyłączamy palnik i pozostawiamy w tej wodzie do ostygnięcia. Nie otwieramy  gorącej puszki, można się wtedy nieźle poparzyć.
Zamiast gotowania puszki można użyć też gotowej masy krówkowej w puszce. Przekładamy ją wówczas do miski i jeśli masa ta jest sztywna (czasem się tak zdarza) to chwilę miksujemy.

Kawę rozpuszczamy w odrobinie wrzątku i dodajemy ją do masy krówkowej. Całość dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy alkohol i śmietankę (lub skondensowane niesłodzone mleko) i ponownie całość dokładnie mieszamy.

Likier przelewamy do butelki i odstawiamy do przegryzienia na ok. 2-3 dni. Mi się wydawało że chyba po tygodniu był jeszcze lepszy. Nie wiem czy to konieczne, ale ja swój przechowuję w lodówce. Wydaje mi się że schłodzony jeszcze lepiej smakuje.

Smacznego ;) 
Albo raczej - na zdrowie :)



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...