piątek, 9 marca 2012

Bajaderka czyli drugie wcielenie babki z zakalcem :)

Bajaderka to bardzo lubiane przeze mnie ciasto. Bo po pierwsze to fajny sposób i na utylizację resztek na przykład poświątecznych, a po drugie świetne wyjście awaryjne w razie gdy ciasto zrobi nam niespodziankę i się nie uda. Tak właśnie stało się tym razem.

Zaplanowałam babkę ucieraną, no bo przecież trzeba trenować :) To nic, że ucierańce nigdy mi nie wychodzą, ale za którymś razem przecież musi się udać :)) Dodatkowym argumentem było to że trzeba było sprawdzić w końcu przed świętami nową babkową foremkę. Powiedzmy że nową :)) - leżała chyba od 2 miesięcy i czekała na premierę. A więc zabrałam się za babkę, pięknie się piekła, pięknie pachniała. Byłam zadowolona jak patrzyłam na nią przez szybkę piekarnika. Może w końcu tym razem? :) Babka upieczona, wyjęłam z piekarnika, odczekałam parę minut, wyjęłam z foremki i zostawiłam - niech sobie spokojnie stygnie. Po jakimś czasie jednak osiadła, a po rozkrojeniu okazało się że ma piękny zakalec  :))

Osobiście nie mam nic przeciwko zakalcom. Ten był serio pyszny, no ale skoro zapowiedzieli się goście nie mogłam tego tak zostawić. I tak właśnie powstała ta pyszna bajaderka :)
Posiłkowałam się tym przepisem, odrobinę go zmieniając pod kątem tego co było w domu. Zmieniłam też proporcje na większą blaszkę.

Polecam :)

A co do babek nie poddaję się :) Niedługo znów spróbuję :) Ale troszkę odczekam, żeby się rodzince bajaderki nie znudziły ;))




Składniki:
  • około 1 kg resztek ciast lub ciastek, lub jednego i drugiego ( u mnie 800 g babki pomarańczowej oraz  ok 150 g herbatników)
  • 2 paczki herbatników ( do wyłożenia spodu blaszki, jeśli chcecie zrobić bajaderki kulki, to nie będą potrzebne)
  • 10 łyżek mleka
  • 10 łyżek cukru (jeśli ciasto i ciastka są bardzo słodkie to można dać mniej)
  • 10 g cukru waniliowego
  • 2 łyżki gorzkiego kakao
  • 300 g gęstego kwaskowatego dżemu ( u mnie śliwkowy)
  • 2 łyżki rumu (ja dałam 2 łyżki wódki, oraz 1 łyżkę ekstraktu waniliowego)
  • 2 garści rodzynek
  • 2 garści płatków migdałowych
  • 1-2 garści posiekanych orzechów włoskich (ja nie dodałam bo akurat nie miałam, ale polecam dodać. Moim zdaniem właśnie tego brakuje w niej do pełni szczęścia)

Polewa czekoladowa:
  • 14 łyżeczek wody
  • 14 łyżeczek cukru
  • 100 g margaryny
  • 2-3 łyżki kakao

Ciasto, ciastka, herbatniki pokruszyć. Można zostawić trochę większych kawałków, ja nawet wolę taką mniej rozdrobnioną bajaderkę.

Mleko, cukier i kakao rozpuścić na małym ogniu dokładnie mieszając. Po czym zdjąć z ognia i wystudzić. 

Do pokruszonego ciasta dodajemy pozostałe składniki i wlewamy masę kakaową. Wszystko dokładnie mieszamy. Powinna wówczas powstać dość gęsta masa.

Blaszkę (u mnie 33x23 cm) wykładamy papierem do pieczenia. Dno wykładamy herbatnikami. Na herbatniki wykładamy przygotowaną masę i wyrównujemy. 

Przygotowujemy polewę czekoladową, którą dekorujemy ciasto. 
Składniki polewy czekoladowej rozpuszczamy na wolnym ogniu, zagotowujemy. Polewę gotujemy co jakiś czas mieszając do chwili zgęstnienia. Lekko ją studzimy i polewamy ciasto. Polewę możecie też zrobić z własnego wypróbowanego przepisu. 

Blaszkę z ciastem na kilka godzin, a najlepiej na całą noc odstawiamy do lodówki.

Smacznego ;)




47 komentarzy:

  1. Bajaderki piękne! Jeszcze nie robiłam, bo u mnie nigdy nic nie zostaje;( Dlatego tak mi za nimi tęskno!
    Trzymam kciuki za udane BABY!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, no to jak nic nigdy nie zostaje to chyba musisz się jednak nauczyć zakalce robić :))
      A baby będę próbować dalej :))
      Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za te kciuki za baby :)

      Usuń
  2. Kiedyś na pewno wyjdzie ta babka;) A bajaderki pewnie równie pyszne, bo wyglądają świetnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DarkANGELika kiedyś wyjdzie :) Musi :))
      Ja z tych uparciuchów co do skutku próbują, a te kuchenne porażki to raczej traktuję w kategoriach zabawy hihi Na szczęście zawsze można zrobić bajaderkę :))

      Usuń
  3. Wiesz, powiem Ci w tajemnicy, że ja z ucieranymi też miewam problemy:) Ale za to jaką piękną masz bajaderkę!! Przepysznie wygląda! Z chęcią bym się poczęstowała:) A babki kiedyś w końcu muszą wyjść:)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihih, Asiu jak fajnie że nie jestem sama :) Bajaderka fakt, piękna i pyszna. Ale żebyś widziała jaki zakalec piękny był :))

      Usuń
  4. Szczerze mówiąc, wolę taką wersję niż babkę (nie mówię też że są złe) , wygląda pysznie i do tego bakalie. Jak to kobieta potrafi sobie poradzić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kibi, dokładnie, my kobiety nawet z zakalcem wiemy co zrobić :) Chociaż tak szczerze, to nie wiem czy ta bajaderka miałaby z czego powstać gdyby nie goście. Bardzo lubię zakalec, jeszcze do tego pomarańczowy :)
      A no i jeszcze żeby nie było że taka super zaradna jestem :)) to kiedyś przez pomyłkę do bigosu zamiast grzybów wrzuciłam budyń, który stał dosłownie w garnku obok. Do tej pory dumam i dumam i nie wiem jak można by było to odratować :))

      Usuń
  5. O! Bajaderka w formie ciasta, zawsze się spotykałam z takimi wykulkanymi bajaderkami, a tu proszę. Ale taka wersja też jest bardzo ciekawa :) I trzymam kciuki za kolejną próbę ucierania! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kruszynko, tak właśnie myślałam czy nie zrobić tej bajaderki w formie kulek, ale ostatecznie lenistwo wzięło górę :)) Nie chciało mi się kulkać :))

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bajaderki uwielbiam! Nie było bez nich dnia, kiedy moja droga ze szkoły prowadziła obok cukierni. Z chęcią zrobię ich domową wersję :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roztrzepanna ja też je bardzo lubiłam chyba od zawsze. A domową wersję zrób koniecznie. Tylko wiesz, najpierw zakalec :))
      A tak serio to wszystko się będzie nadawać :))
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Wyszła pięknie ! Robiłam też domową wersję, pychota:)
    Pozdrowienia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majnko, dziękuję :) Poszukam też Twojej wersji. Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Nie robilam nigdy sama bajaderki,tez zawsze kupowalam...teraz chyba musze cos upiec,moze jakas babke??;)Fajnie wybrnelas z nieudanego wypieku,nie wiem czy ja bym na to wpadla:)gratuluje pomyslu i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, nooo, poczekaj na resztki i zrób koniecznie bajaderkę :) chociaż to że nie robiłaś bajaderki to pewnie znaczy tyle że wszystko Ci się udaje świetnie i jest tak pyszne że żadne resztki nie zostają :) No to nie dziwię się że kupujesz bajaderki. Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  10. No rewalacyjny sposób na utylizację nieudanego wypieku:) Wygląda przecudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie zapewne ten zakalec i tak zostałby zjedzony :)) ale że goście to musiałam coś wymyślać, ewentualnie upiec nowe ciasto :) A co do bajaderki to efekt przerósł moje oczekiwania, fajnie wychodzi właśnie z takiego zakalca.

      Usuń
  11. Jak tak patrzę na tą bajaderkę to nigdy bym nie uwierzyła, że takie super ciacho zrobiłaś z babeczki, która się okazała zakalcem:) Wygląda cudownie!:) Aż kusi żeby ją zjeść:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Judik ja tej babie nawet pół sesji zdjęciowej zdążyłam zrobić :)) I szkoda bo baba była bardzo fotogeniczna :)) ale jak ją rozkroiłam żeby zrobić zdjęcie w przekroju, to aż usiadłam. Jeszcze mi się nie zdarzyło tak, żeby zakalec był w całym cieście od góry do dołu :)) Ale jak widać dobrze się skończyło :))

      Usuń
  12. świetne nowe wcielenie bab, czy innych nieudanych (niezjedzonych) ciast :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chantel, oj tak i jakie pyszne :) jeszcze nie robiłam pomarańczowej bajaderki, a tu dzięki temu że baba była mega pomarańczowa to i bajaderka mimo innych dodatków zachowała ten smak.

      Usuń
  13. wiesz, ze chyba bajaderki w takiej formie podobają mi się bardziej niż te kulkowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, ja tam nie wiem, które wolę, ale trochę mniej roboty z takimi krojonymi w kostkę :)

      Usuń
  14. Jadłam taką (dokładnie tak samo wyglądała) w bardzo dobrej cukierni w Bolesławcu, jak miałam 11 lat. :D Chętnie spróbowałabym Twoją... ;) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, a wiesz, z tego co kiedyś pisałaś to bywacie czasem całkiem niedaleko ;)) Dajcie znać tylko wcześniej, bo wiesz, muszę najpierw zdążyć babkę z zakalcem upiec :))

      Usuń
  15. Mnogość smaków i prostota wykonania... Czy może być piękniej ;-)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kubełku, chyba tak jak mówisz jest idealnie :)

      Usuń
  16. ostatnio szukałam w internecie przepisów na bajaderki;) uwielbiam je, ale nigdy nie wiedziałam jak się je robi;) Twój przepis wygląda bardzo ciekawie;)
    pozdrawiam, i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martoohna, w sieci pewnie znajdziesz wiele przepisów. Z bajaderką jak z bigosem - ile ludzi tyle wersji :) To elastyczne ciacho - wrzucasz właściwie co masz i co lubisz (oczywiście poza musztardą itp.), ważne tylko by otrzymać gęstą masę i to wszystko.

      Usuń
  17. Takiej domowej jeszcze nie jadłam :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Bajaderka wygląda bardzo apetycznie. Świetny pomysł na wykorzystanie resztek :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Babki z zakalcem u Ciebie wyglądają bosko!!!
    Piękna ta bajaderka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. margot, dziękuję, miło mi czytać :) A babki no cóż, będę trenować dalej :) ale jak nie wyjdą to w postaci bajaderki też smakują super :)

      Usuń
  20. :))) ja też kiedyś z nieudanej babki co nie chciała mi wyjść z formy zrobiłam bajaderkę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślałam że zrobienie bajaderki jest b.trudne bo ją zawsze b. lubiłam

    OdpowiedzUsuń
  22. zapomniałam się podpisać,Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia, bajaderka nie jest trudna. Spróbuj jak może kiedyś zostanie Ci trochę ciasta :)
      Też bardzo lubię bajaderkę :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  23. Witam, ostatnio zrobiłam piernik i niestety za ciepłe z piekarnika i z foremki i padł a tak pięknie rósł w piekarniku, dlatego teraz go przerobię.Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam problem z ciachami ucierańcami :) Mi po prostu zawsze wychodzą zakalce, piernik mi się udaje no i jeszcze maślankowe i... chyba na tym koniec :))
      Niektóre powinno się studzić w piekarniku, a z foremki chyba dopiero po całkowitym wystudzeniu. Nie wiem, z jakiego przepisu robiłaś.
      Ech dobrze, że można zakalce przerobić na bajaderki :))

      Usuń
  24. Wyszedł mi zakalaec. Czy muszę czekać np. tydzień aż ciasto zeschnie? Można ciasto z kawałkami ananasów i czekoladą przerobić na te bajaderki? Marta

    OdpowiedzUsuń
  25. Marta, ale nie rozumiem dlaczego zakalec. Zakalec dla mnie to jest coś co urosło i opadło w trakcie pieczenia albo po upieczeniu i zamiast puszystego ciasta, pełnego dziurek wytworzyła się zbita masa. Bajaderka z natury jest zbitką ciastek i innych dodatków.
    Może chodzi o to że ciasto wyszło za rzadkie, nie daje się kroić? Konsystencja bajaderki powinna być gęsta, na tyle żeby dało się przekładać łyżką do formy, lub dało się formować - jeśli robisz bajaderki w kulkach. Jeśli taka nie jest trzeba dodać więcej suchych ciastek.
    Nie musisz czekać tydzień aż ciasto zeschnie, z tej nieudanej babki pomarańczowej bajaderka powstała już następnego dnia po upieczeniu babki. Jeśli ciasto jest bardzo świeże można dodać więcej suchych ciastek i będzie dobrze.
    Ciasto z polewą czekoladową można jak najbardziej, z bakaliami też, ale bez owoców, kremów, żelatyny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje za odpowiedz. Nadal jednak nie wiem, czy drobne kawałki ananasów w cieście nie zaszkodzą bajaderce.
      marta

      Usuń
    2. Marta, mogą zaszkodzić, zrezygnowałabym z nich.

      Usuń

Gdy zostawiasz komentarz jako Anonimowy podpisz się proszę swoim nickiem lub imieniem :) Miło mi będzie Cię poznać.
Coś się nie udało? Napisz koniecznie, postaram się pomóc w rozwiązaniu problemu. Nie warto się zniechęcać :)
Moderuję komentarze ze względu na masowo pojawiające się wpisy osób, których nick linkuje do stron reklamujących różne usługi i komercyjnych. Mój blog to nie darmowa agencja reklamowa, to nie wysypisko śmieci. Komentarze takie nie ujrzą światła dziennego.
Dziękuję i pozdrawiam :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...