niedziela, 10 marca 2013

Śledzie smażone w zalewie octowej

Śledzie to jedyna ryba i jedna z kilku rzeczy w ogóle których serdecznie nie lubię i za żadne skarby nie ruszę - pod żadną postacią. A ponieważ nie gotuję nigdy, lub prawie nigdy wbrew sobie, mój Miś  (ten sam Miś - klik, klik) jest zmuszony przyrządzać niektóre rzeczy sam osobiście.
Wpis zamieszczam na prośbę Misia, który twierdzi że znalazł zalewę idealną, żeby Miś nie musiał szukać po karteczkach lub w zakamarkach pamięci gdy zechce śledziki powtórzyć :) Misiowa inspiracja znajduje się tu



Post dedykuję Misiowi i zdradzę Wam jeszcze że w najbliższym czasie zamieszczę jeszcze jeden Misiowy przysmak :) Ale co to będzie to o tym już później, za dni kilka :)



Składniki:
na 2 słoiki o poj. 1 l
  • 12 szt. świeżych tuszek śledziowych takiej wielkości aby dały się zamknąć w słoiku o pojemności 1 l
  • sól morska
  • mąka (tyle co do obtoczenia)
  • olej do smażenia

Zalewa:
  • 5 szklanek wody (szklanka o poj. 250 ml)
  • 1 szklanka octu 10%
  • 5 łyżek cukru
  • 6 listków laurowych
  • 8 ziarenek ziela angielskiego
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżeczki gorczycy
  • 2 średniej wielkości cebule

Tuszki śledziowe myjemy, osuszamy i posypujemy solą z obu stron i troszkę też w środku. Pozostawiamy w lodówce na kilka godzin lub na całą noc.


Następnego dnia przygotowujemy zalewę. Wodę z cukrem, pokrojoną w piórka cebulą i posiekanym czosnkiem oraz przyprawami doprowadzamy do wrzenia, po czym zmniejszamy ogień i ostrożnie dodajemy ocet. Zalewę jeszcze raz doprowadzamy do wrzenia, po czym odstawiamy aby nam lekko przestygła.

W tym czasie tuszki śledziowe obtaczamy w mące i smażymy na rozgrzanym oleju na jasnobrązowy kolor.
Usmażone śledzie wkładamy do słoików (po 6 szt. na słoik o poj. 1 l) i zalewamy je ciepłą zalewą. Zakręcamy słoiki i odstawiamy je w chłodne miejsce.
Śledzie są idealne do jedzenia po upływie ok. 48 h.

Smacznego ;)





17 komentarzy:

  1. ale mi smaka zrobiłaś, kiedyś jadłam takie cudeńka i byłam zachwycona. Chętnie zrobię kiedyś w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu do tradycji zawsze chętnie się wraca.

      Usuń
  2. Panierka na śledziach udrapowana jak firanki na oknie, niezwykle apetycznie. Śledzie uwielbiam, niestety nie pod taką postacią .Przepis na pewno znajdzie aplauz, bo wielu z moich znajomych robi podobnie. Pozdrawiam Misia i czekam na inne Misiowe przysmaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bubo ja tam nie wiem czy przepis znajdzie aplauz, zamieściłam bo obiecałam :) Ten jeszcze jeden który mam w planie, też muszę się psychicznie nastawić i zebrać do napisania. Ciężko pisać o czymś czego się nie lubi.
      Miś dziękuję za pozdrowienia i pozdrawia również :)

      Usuń
  3. Ojej, lubię takie śledziki! Kochana, muszę kiedyś skorzystać z tego przepisu:)
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majanko przepis prosty, tradycyjny. Żeby nie mój Skarb pewnie by go tu nie było :))

      Usuń
  4. Moja babcia kiedyś tak płocie robiła w occie. Były bardzo smaczne:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, a płotki to ja akurat baardzo lubię :)

      Usuń
  5. Mój Mąz za takie smażone ryby w occie da wiele, a ja ich nie znoszę:) podobnie jak Ty:) .... za to uwielbiam od wczoraj drożdóżwkę z Twojego przepisu:) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joluś ja to poza rybami w occie to jeszcze śledzi nie tknę choćbyby były w czekoladzie :) a czekoladę kocham baardzo :))
      Jolu, cieszę się bardzo :) tą drożdżówkę piekłaś?
      http://kochamgary.blogspot.com/2011/07/ciasto-drozdzowe-z-morelami-i-kruszonka.html
      To przepis stary, babci mojego Małzonka, jest na prawdę świetny. My też bardzo przepadamy za tą drożdżówką. Na blogu mam jeszcze drożdżówkę na oleju, to z kolei przepis od mamy Manorii (blog http://ucztadlapodniebienia.blogspot.com ) - piekłyśmy ją kiedyś wspólnie. Także bardzo dobry przepis, który polecam gorąco.

      Usuń
    2. Niewiesz co tracisz ja kocham ryby w kazdej postaci milego dnia .....

      Usuń
    3. Wiem :) Chyba. Generalnie lubię bardzo ryby, ale śledź jest niestety wyjątkiem :))

      Usuń
    4. Przepis wypróbowany, ogólnie dobry. Odrobina za mało cukru w zalewie. Pozdrawiam :)

      Usuń
    5. Dziękuję za odwiedziny i komentarz, który będzie cenną informacją, wskazówką dla Innych Odwiedzających.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. pychotka takie śledzie....ale nie tylko śledzie ....równie znakomite są małe płotki , okonki ...każde małe rybki !!!!!! a co najważniejsze ich małe i drobne ostki miękną i są w ogóle niewyczuwalne !!!!!! więc ich obieranie ogranicza się do wyjęcia kręgosłupa z długimi ośćmi .............polecam

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam.Pycha Mam pytanie ,jak długo mogą stać te smakołyki w słoikach na półce w spiżarni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Trudno mi powiedzieć dokładnie, nie robimy ich nigdy dużo, a to co zrobimy szybko znika. Myślę że w chłodnej spiżarni kilka dni postoją, jeśli planujesz przechowywać dłużej po wydaje mi się że słoiki można zapasteryzować.

      Usuń

Gdy zostawiasz komentarz jako Anonimowy podpisz się proszę swoim nickiem lub imieniem :) Miło mi będzie Cię poznać.
Coś się nie udało? Napisz koniecznie, postaram się pomóc w rozwiązaniu problemu. Nie warto się zniechęcać :)

Dziękuję i pozdrawiam :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...